Ścieki - od wieków temat tabu?
Czy w średniowieczu, czasach nowożytnych, powojennych ścieki także były tematem zakazanym i "mało eleganckim"? Jak dzisiaj postrzegamy tą kwestię tak ważną dla zdrowia i życia każdego z nas?
Śledząc historię postrzegania higieny przez człowieka i rozwój współczesnej kanalizacji można mieć wrażenie, że w dzisiejszych czasach XXI wieku potrafimy najlepiej zadbać o higienę i warunki sanitarne. Niestety, jednocześnie odczuwalne jest obecnie szeroko zakrojone unikanie tamatu ścieków w przestrzeni społeczno-publicznej.
Ścieki to ciecze, wody odpadowe, zawierające zanieczyszczenia wprowadzone w wyniku działalności życiowej i produkcyjnej człowieka, oraz wody opadowe.
Tak więc, pomimo że ścieki są nieodłącznym elementem naszego życia – staramy się o niech nie rozmawiać, nie interesować tą „fekaliową tematyką” uważając ją często za mało elegancką.
Tak na przykład w średniowieczu w Europie wylewano ścieki i fekalia często przez okno i w ten właśnie sposób tworzono tzw. kanalizację otwartą, czyli rynsztoki. W domach posiadano nocniki, ale kratki ściekowe w domach wciąż były nieobecne. Było to więc oczywiste działanie zwiększające zagrożenia chorobami. Jednak istniały także odpowiedniki łaźni tzw. balie, gdzie starano się względnie dbać o podstawy higieny. W czasach nowożytnych w dalszym ciągu nie rozwiązano problematyki utrzymania prawidłowej higieny, a co więcej wodę zaczęły nieco wypierać perfumy. Dało to rzecz jasna odwrotny skutek od tego pożądanego.
Warto zaznaczyć, że wówczas temat ścieków, brudu, pasożytów ludzkich nie był w żaden sposób tematem tabu. Pojawiała się swoista „moda” na bogato zdobione młoteczki połączone łańcuszkiem z kowadełkiem, aby pozbywać się insektów wynikających często z braku odpowiedniej higieny.
Mimo braku dobrych rozwiązań - zdawano sobie wówczas sprawę, że brud i ścieki pomimo przykrego zapachu – są naturalnym elementem życia ludzkiego i należy po prostu wymyślać odpowiednie rozwiązania tych ludzkich problemów.
W bardzo ciekawej pracy Bolesława Gołogowskiego pt. „Wodociągi i kanalizacja w małych domkach i willach”, Warszawa 1935 r. - autor zwracał już uwagę, że „w powojennej Polsce”, tj. po I wojnie światowej, „większość pracującej inteligencji zrozumiała korzyści zamieszkiwania zdala od miasta, zdala od kurzu, swędu, hałasu i ciasnoty”. Jednocześnie Gołogowski zwracał uwagę, że poza miastami brak jest wielkomiejskich wygód w postaci wodociągu i kanalizacji. Autor był zdania, iż także na wsiach, poza miastami powinny być wprowadzane te udogodnienia, mimo że jak przywołuje autor – uważano wówczas powszechnie, iż wodociąg i kanalizacja na wsi i letnisku to taka sobie kosztowna, lecz arcyniepraktyczna zabawka”. Bolesław Gołogowski bardzo odważnie podejmował się wówczas tematu ścieków, kanalizacji i wodociągów, tym samym zaprzeczając niedowiarkom, ze możliwość wprowadzenia tak ważnych dla człowieka udogodnień jest ważna.
W czasach obecnych w 2021 roku doskonale znamy już dobrze sprawdzające się rozwiązania, jak profesjonalne systemy kanalizacyjne, systemy drenażowe, a w większości domów i mieszkań w Polsce i Europie ludzie mają dostęp do bieżącej wody, toalet, mamy też dostęp do sanitariatów, saun, etc.
Na co dzień jednak niewiele o tym rozmawiamy, a wymiana zdań zaczyna się dopiero, gdy toalety i odwodnienia oraz kratki ściekowe nie spełniają swoich funkcji prawidłowo.
Jest to odrobinę za mało, aby móc rozwijać świadomość na temat tak istotnych funkcji systemów zapewniających nam przecież higienę, zdrowie i bezpieczeństwo.
Ścieki nie powinny być tym bardziej dzisiaj tematem tabu. W przeszłości bowiem nie były tematem zakazanym, mimo gorszego poziomu dbania o higienę. Na szczęście w dzisiejszych czasach wielu inżynierów oraz firm stara się mimo wszystko zabierać głos w tym mało atrakcyjnym temacie. Od strony psychologicznej jako społeczeństwo staramy się też być dzisiaj bardziej otwarci na kwestie związane z naturą i szeroko pojętą normalnością. Coraz częściej dostrzegamy również, że quasi perfekcyjne tematy i quasi perfekcyjne życie NIE ISTNIEJE, a my akceptując naturalne procesy będziemy po prostu bardziej szczęśliwi.